…jest pieprzonym egoistą. Jest nim bo wbrew wyznawanej przez
siebie miłości z definicji będącej pragnieniem szczęścia drugiej osoby, stara
się tej osobie tego szczęścia odmówić. Na rzecz własnego.
A sposoby na zatrzymanie porzucających przy porzucanych? „Nie dam sobie sam(a) rady”, „zabiję się”,
„kupię sobie kota”. Te i tym podobne oświadczenia zamiast zachęcać, utwierdzają porzucających
że ten związek i tak był bez przyszłości. Bo kto chciałby żyć z niesamodzielnym
właścicielem kota o skłonnościach samobójczych?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz