Typowy nastolatek niczym się nie wyróżnia. Nie pije zbyt wiele, nie pali w ogóle, nie zalicza panny za panną, nie nadużywa słowa "kurwa". Uczy się dobrze, nie wagaruje, nie uważa że jego życie jest do dupy.
Typowy nastolatek się nudzi. Zakłada bloga. Szuka dla niego miejsca. "Blogger czy wordpress" pyta wyszukiwarkę. W odpowiedziach czyta jak bardzo korzystnym jest płacenie abonamentu w wordpressie, jak zajebistym jest postawienie go na własnym serwerze...
Jedyne pieniądze typowego nastolatka to te które sam zarobił. Od ostatniej- wakacyjnej- wpłaty mnożą się na koncie oszczędnościowym 0,01%. Bank w którym konto ma typowy nastolatek miesięcznie pobiera mu z konta opłatę bajońskiej stawki, tylko dlatego że typowemu nastolatkowi nie chce się ruszyć dupy do fotografa po zdjęcie do dowodu.
Typowy nastolatek wybiera Bloggera. Stara się nazwać swoje nowe dziecko. Tytuł musi być prosty i tajemniczy. Koniecznie po angielsku. Szukanie zaczyna od tytułów swoich ulubionych piosenek.
Typowy nastolatek nie wierzy w "tylko jedną muzykę". Podoba mu się co mu się podoba. Słucha wszystkiego, od radiowych hitów przez Grammatika po Metallikę. Wyjątek stanowią Disco Polo i muzyka grana przez mężczyzn przebranych za kobiety.
Wszystkie blogi pozajmowane. "Może coś o życiu?" myśli typowy nastolatek. Życie jest chwytliwym tematem bo żyją wszyscy a jak żyć wie zaledwie garstka. Szukając odpowiedniej nazwy dla swojego bloga mija dziesiątki blogów które umarły już po pierwszym wpisie.
"The life still goes on"- przejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz